Murray’s Superior Hair Dressing Pomade

Murray’s Superior to prawdziwa klasyka wśród pomad. Prosta receptura stworzona przez Mr. C. D. Murray’a w 1925 r. szybko odniosła ogromny sukces w stanach i do dziś należy do najczęściej używanych produktów do włosów przez znających się na rzeczy gentlemanów.

Hasło producenta od samego początku brzmiało: „Dobra jakość za uczciwą cenę”.  Twórcy udało się osiągnąć ten cel bezbłędnie dzięki użyciu bardzo prostych składników, zamkniętych w stylowej puszeczce. Murray’s Superior to bardzo ciężka pomada o mocnym chwycie i wysokim połysku, przeznaczona dla prawdziwych weteranów. Przed zakupem miałem sporo wątpliwości bo do weteranów zdecydowanie nie należę. Murray’s nie bez powodu zaliczana jest do najcięższych produktów tego typu. Z tego też powodu przez lata zdążyły powstać wokół niej przeróżne mity i opinie. Prawdą jest z pewnością, że jej moc potrafi wyrywać włosy. Przekonałem się o tym kilkakrotnie w zły sposób rozcierając produkt w dłoniach. Otóż przed każdym użyciem (bardzo ważne-niewielkiej ilości!!) pomady, powinniśmy porządnie ją rozgrzać w dłoniach, po czym nałożyć najlepiej na suche włosy. Nie czekając dłużej możemy przystąpić do rozczesywania i układania naszego skalpu w upragniony sposób. Bez względu na to czy nosisz włosy na pompadour, undercut, slick back czy afro, ta pomada potrafi czynić prawdziwe cuda. Nic też dziwnego, że jest tak mocna.  Produkt którego bazą jest wazelinie został wymyślony przez czarnoskórego barbera i miał przede wszystkim służyć afroamerykańskich typom włosów-słynących przecież z tego, że ciężko je ujarzmić.  Zapach pomady jest bardzo klasyczny i pełen sentymentu, przywodzący na myśl dawne barber shopy. Jeżeli o mnie chodzi, to zdecydowanie wolę bardziej świeże i mniej przytłaczające nuty. Na szczęście, zapach, który jest tu kwestią całkowicie subiektywną, bardzo szybko staje się całkiem przyjemny dla nosa.

Murray’s Superior to bardzo dobry produkt w przystępnej cenie, który radzi sobie z każdym typem włosów.  Uwaga dla nowicjuszy. Pomadę trudno zmyć całkowicie z włosów zwykłym szamponem, jeżeli więc planujecie przygodę z tą pomadą na dłużej to warto zainwestować w specjalny szampon do jej usuwania.

Ocena

Chwyt: 6. Połysk: 5. Zapach: 4

Skład:

  • Petrolatum,
  • Mineral Oil,
  • Parfum
Reklamy

Mr Bear Family

björn

Mr Bear Family narodził się w Szwecji w 2012 roku, gdy na lokalnym rynku nie było zbyt wiele produktów do brody i wąsów. Björn- założyciel firmy postanowił więc robić własne balsamy i woski dla siebie i swoich przyjaciół. Z czasem okazały się tak dobre, że nie było sposobu aby móc dłużej robić je na małą skale. Brodacze z całej Europy przekonali się jak zdolny jest Pan Miś i też zapragnęli doświadczyć dzikości natury na swojej brodzie. Pewnie się zastanawiacie Czemu Pan Miś? A no dlatego, że imię założyciela Björn oznacza po szwedzku właśnie misia. Wszystkie produkty wykonane przez Pana Misia są zawsze wykonywane ręcznie, wyłącznie z najlepszej jakości naturalnych składników jakie tylko trafiają w jego łapki. Przyjrzyjmy się zatem bliżej trzem wyjątkowym produktom od Mr Bear Family.

IMG_20140812_130859

Leśny Balsam do brody/ Woodland Beard Balm 60ml

Woodland  to jak sama nazwa podpowiada, leśny świat zamknięty w blaszanym pudełeczku, w którym aż roi się od słodkawych, drzewnych nut.  To prawdziwa gratka dla brodaczy, którzy uwielbiają czasem zapuścić się w prawdziwą dzicz. Balsam dzięki dobrodziejstwie wosku pszczelego doskonale modeluje brodę a najlepsze roślinne olejki jak jojoba, arganowy i  kokosowym doskonale ją pielęgnują. Poza tym balsam zawiera nawilżające naszą skórę; masło shea i olejek z dzikiej róży. Balsam bardzo łatwo i szybko rozsmarowuje się między palcami. Bardzo mi się podoba, że wystarczy zeskrobać niewielką ilość palcami aby móc nawilżyć sporą część brody. Tym z was, którzy nie lubią gdy ich broda błyszczy w słońcu powinni używać naprawdę niewielkich ilości. Bo właśnie dzięki zawartemu w balsamie, masłu shea nasza broda zyskuje niebanalnego połysku.  Produkt cechuje oryginalny leśny zapach i wydajność. Czego chcieć więcej?

Ocena 6/6

Skład:

  • Shea Butter (Butyrospermum Parkii) Oil,
  • Apricot (Prunus Armeniaca) Kernel Oil,
  • Jojoba (Simmondsia Chinensis) Seed Oil,
  • Argan (Argania Spinosa) Oil,
  • Coconut (Cocos Nucifera) Oil,
  • Cera Alba,
  • Rosehip Seed Oil
  • Lanolin,
  • Essential Oi

Olejek do brody/ Wilderness Beard Oil 30ml

Wilderness to kolejna leśna wariacja z cytrusowymi akcentami. To wręcz idealne uzupełnienie dla balsamu Woodland. Zapachowo olejek Wilderness jest lekki i świeży dzięki czemu idealnie przełamuje intensywny i mocny zapach balsamu. Po wmasowaniu kilku kropel w zarost, zapach letniego lasu pozostaje z nami na bardzo długo. Po dłuższym używaniu samego olejku zauważyłem, że doskonale radzi sobie z suchą skórą. Niestety nie trudno u mnie o podrażnienia i wysuszanie. Działanie olejku okazało się być zbawienne, bo dzięki niemu twarz oraz włosy są na długo nawilżone i chronione nawet w ciężkich warunkach. Duży plus dla producenta za wykorzystanie olejku z dzikiej róży, który sprawdza się idealnie przy wszelkich podrażnieniach skóry.

 Ocena 6/6

Skład:

  • Almond Oil,
  • Apricot (Prunus Armeniaca) Kernel Oil,
  • Jojoba (Simmondsia Chinensis) Seed Oil,
  • Argan (Argania Spinosa) Oil,
  • Rosehip Seed Oil
  • Essential Oils.

Olejek do golenia/ Beard Brew Shaving Oil 30 ml

Olejek do golenia Pana Misia to bardzo dobre rozwiązanie dla tych, którzy nie przepadają za kremami i mydłami do golenia. Olejek bardzo szybko zmiękcza zarost nie zapychając przy tym zbytnio maszynki. Tak jak w przypadku pozostałych produktów, wszystkie składniki w olejku są całkowicie naturalne i znakomicie zmiękczające zarost.Dużym plusem produktu, jest fakt, że skóra nie wchłania go zbyt szybko. Dzięki temu wystarczy już kilka kropel na zapewnienie sobie gładkiego golenia. Osobiście uważam, że najlepiej używać wszelkich olejków do golenia tuż zażyciu gorącego prysznica. Wtedy skóra oraz włosy twarzy nadają się idealnie do tego zabiegu. Zapach olejku jest połączeniem nut paproci, mchu i drzewa sandałowego. Coś co poza miodem, misie lubią najbardziej.

 Ocena 6/6

Skład:

  • Castor (Ricinus Communis) Seed Oil,
  • Apricot (Prunus Armeniaca) Kernel Oil,
  • Jojoba (Simmondsia Chinensis) Seed Oil,
  • Shea Butter (Butyrospermum Parkii) Oil,
  • Essential Oils.

hairpomades-mrbear

Konkurs dla brodaczy

1907366_717469218333639_2418127528006973895_n
Dla wszystkich zainteresowanych wygraniem darmowych zakupów w beardshopie.
Do zgarnięcia 3x darmowe zakupy w http://beardshop.pl/
Miejsce pierwsze 200pln, drugie 120pln, trzecie 80pln. 
Co zrobić aby wygrać?
Należy w komentarzu na facebooku sklepu, umieścić swoje kreatywne / ciekawe / zaskakujące zdjęcie lub rysunek (oczywiście) z brodą. Zasady są proste: Wygrywają zdjęcia/rysunki z największą ilością like’ów. W konkursie biorą udział wyłącznie prace autorskie. Udostępniajcie i namawiajcie znajomych do polubienia Waszych zdjęć/rysunków. Macie czas do niedzieli 06.07.2014, do północy.
Ogłoszenie wyników nastąpi 07.07.2014.  Niech moc będzie z waszą brodą!

„Apothecary 87”-recenzja

Obrazek Przyszła kolej na następne podukty, dedykowane brodaczom. Tym razem dotarły do mnie kosmetyki brytyjskiej marki Apothecary87którym należy przyznać naprawdę wysokie noty. W otrzymanej przeze mnie paczce znalazły się dwa olejki do brody: Milly’s i Rather Alluring, wosk do wąsów: The Powerful Moustache Wax i olejek do golenia: The Smooth Moving Shave Oil . Każdy z produktów Apothecary87, wykonany został wyłącznie z naturalnych składników, zapewniajacych odpowiednie odżywienie męskiego zarostu i skóry. Każdy z tych produktów wyróżnia również naprawdę męski zapach, zamknięty w szklanych buteleczkach w stylu vintage. Obydwa olejki do brody tej marki, to całkowicie przeciwstawne do siebie zapachowo produkty, które łączą dwie rzeczy, wydajność i nieszablonowe nuty zapachowe. Olejek Rather Alluring to klasyczna męska kombinacja zapachów, takich jak paczula, drzewo sandałowe i pelargonia, wzbogacone o olejek kadzidłowca, który w medycynie indyjskiej używany jest jako środek zwalczajacy stany zapalne i uśmierzający nerwy. Olejek Milly’s to, już zdecydowanie bardziej współczesny zapachowo, brat Rather Alluring. Kompozycja zapachowa Milly’s to prawdziwa burza zmysłów, dzięki połączeniu słodkiego mango i wanilli, które znakomicie relaksują. Duży plus należy się za wybór doskonałej bazy olejków (np. arganowy, jojoba), nasion winogron i drzewa cedrowego, dzięki którym włosy nabierają zdrowego połysku i odpowiedniego odżywienia. Dwa pozostałe produkty, to ultra mocny wosk do wąsów i olejek do golenia, które zapachowo doskonale się uzupełniają. Wosk do wąsów to aromatyczny mariaż wanilli i drzewa sandałowego, który w przeciwieństwie do wielu pozbawionych zapachu wosków, występujących na rynku, charakteryzuje właśnie ujmujący słodkawy aromat. I choć ten wosk uwodzi do tego stopnia, że aż prosi się o zjedzenie, to poskromcie swoje zmysły i karmcie nim wyłacznie swoje wąsy. Ostatni produkt to olejek do golenia o zapachu avokado, wanilii i drzewa sandałowego. W tym przypadku, Apothecary przechodzą niemal samych siebie, tak zapachowo, jak i wydajnościowo. Wystarcza bowiem kilka kropel naniesionych na dłoń dzięki pomocnej pipecie i wtarcie ich w skórę, aby zapewnić ostrzu idealny poślizg. Dla lepszego efektu, tuż po goleniu należy nanieść kilka dodatkowych kropel i wetrzeć je w świeżo ogoloną twarz.

The Smooth Moving Shave Oil, 100ml – 79 zł

The Powerful Moustache Wax, 15ml – 49zł

Milly’s by Chris John Millington, 50ml – 197zł

The Rather Alluring, 50ml – 164zł

Damn Good Soap-recenzja

damngood soap

Damn Good Soap to firma, która powstała ze szczerości i miłości do klasyki męskiego zapachu i pielęgnacji męskiej brody. Założona przez Jaspera van Impelena w holenderskim Ultrecht, bardzo szybko przyciągnęła na siebie uwagę dbających o swój zarost meżczyzn. Wykonane w 100% ręcznie z naturalnych składników; olejki do brody, balsamy, mydła i pomady charakteryzuje zapach bergamotki, paczuli i drzewa sandałowego. Kilka dni temu otrzymałem od producenta trzy produkty, mianowicie balsam do brody, olejek do brody i wosk do wąsów. Każdy z  produktów Damn Good Soap poza neutralnym zapachowo woskiem do wąsów, cechuje wspaniały i głęboki zapach przypominający las skąpany w deszczu cytrusów. Balsam do brody(50ml) ma wspaniałą konsystencję, dzięki czemu bardzo łatwo rozprowadza się po zaroście, nadając mu zdrowego połysku i pełniejszego wyglądu. Dzięki niewielkiej ilości, możemy bardzo szybko doprowadzić brodę do porządku.  Ogromny więc plus za wydajność oraz doskonałe nawilżenie skóry i włosów na długi czas. Kolejny produkt to wosk do wąsów, rzecz bardzo popularna już na początku XX wieku wśród brytyjskich gentlemanów. Wosk ponownie wraca do łask i to w doskonałym stylu. 14 ml pudełeczko od Damn Good Soap to twarda formuła, dzięki której łatwo ułożyć czy też podkręcić nasz wąs. Wystarczy zeskrobać paznokciem niewielką ilość i rozsmarować w obu palcach, by następnie móc zacząć modelować górna część zarostu. Dla lepszego efektu, zalecam rozczesać uprzednio wąs odpowiednią szczoteczką lub też zastąpić ją zwykłym wąskim fryzjerskim grzebieniem. Zapach wosku w przeciwieństwie do balsamu, jest praktycznie niewyczuwalny. Ostatni produkt to olejek do brody, który po prostu zwala z nóg. Po wyciśnięciu zaledwie czterech kropelek, dzięki pomocnej pipecie i wsmarowaniu go po całym zaroście, efekt jest wspaniały. Osobiście nigdy nie używałem tego typu rzeczy więc jest to dla mnie rzecz zupełnie nowa. Intensywny i prawdziwie męski zapach olejku pozostaje na twarzy przez wiele godzin, doskonale przy tym nawilżając włosy i nadajac im miękkości. Już teraz wiem, że olejek Dammn Good Soap to rzecz, z którą będzie mi cieżko się rozstać. Szczęśliwie 25 ml buteleczka z tym cudownym eliksirem  powinna mi starczyć na dłuższy czas. Z kupnem tego praktycznie nieistniejacego na naszym rynku płynu, przychodzi z pomocą tylko jeden internetowy sklep dla brodaczy, BeardShop. Wypada jednak podkreślić, że ten niewielkich rozmiarów eliksir kosztuje 94zł. Na szczęście wydajność płynu, wysoka jakość składników oraz obłędny zapach sprawia, że warto wydać tę sumę.